Otwierasz pudełko z puzzlami. Wysypujesz na stół 1000 elementów. Znajdujesz jeden z nich — niewielki fragment zieleni. Może to liść. Może trawa. A może część ubrania postaci. Gdzie powinien trafić? Na pierwszy rzut oka układanie puzzli wydaje się zajęciem całkowicie intuicyjnym. Patrzymy, porównujemy, próbujemy i w końcu znajdujemy odpowiednie miejsce. Ale za tym prostym procesem kryje się zaskakująco dużo matematyki.
Kombinatoryka, geometria, prawdopodobieństwo, klasyfikacja, algorytmy i optymalizacja — z części tych mechanizmów korzystamy niemal przy każdym elemencie. Oczywiście nie rozwiązujemy przy stole równań. Robimy coś ciekawszego. Nasz mózg wykorzystuje matematyczną logikę, często zupełnie bez naszej świadomości.